czwartek, 30 stycznia 2020

"SybirPunk. Vol 1" Michał Gołkowski - ZAPOWIEDŹ

sybirpunk gołkowski
Przyszłość - sterylnie czyste miasta, uporządkowane społeczeństwa i służąca ludzkości zaawansowana technologia...

... No nie, sorry, ale nie.

Przyszłość to NeoSybirsk: rozpadająca się, sklecona na sznurek i szmatę cywilizacja pokryta węglowym pyłem. Cuchnące zaułki, w których można stracić życie za butelkę wody. Syntetyczne jedzenie, trujące powietrze i ludzie tak napakowani cybernetyką, że właściwie nie wiadomo czy jeszcze są ludźmi.

W takim świecie żyje Sasza Hudovec_74 zwany Chudym - facet od załatwiania spraw trudnych.

Tym razem został windykatorem i ma odzyskać pieniądze, które jeden paskudnie bogaty oszust ukradł drugiemu obrzydliwie nadzianemu oszustowi. Pieniądze są ogromne, prowizja Chudego - niebagatelna. Szybko jednak okazuje się, że nie zarobi swojej forsy ani łatwo, ani bezpiecznie, a problemy związane z tym zleceniem są zaledwie wierzchołkiem wielkiej góry lodowej.

Orkiestra gra do samego końca, silniki idą pełną mocą naprzód, zaś Chudy pędzi na zderzenie czołowe. 

PREMIERA: 11.03.2020

środa, 9 października 2019

"Bramy ze złota t.3. Zmierzch bogów" Michał Gołkowski - ZAPOWIEDŹ

Wojna!

Mury Konstantynopola jęczą pod naporem machin oblężniczych emira Maslamy, pchanego do walki przez ambicję, zemstę i honor. Atak za atakiem rozbija się o niezdobyte umocnienia... Jednak prawdziwe zagrożenie rodzi się w ciemnych zaułkach miasta i złotych salach pałacu cesarskiego.

Pośród chaosu walk, mozaiki intryg i pełnych zwątpienia spojrzeń jest jeden człowiek, który nie potrzebuje już ani wiary, ani nadziei - ponieważ ten człowiek wie.

Teraz, kiedy Zahred wie, że został dostrzeżony, nie cofnie się już przed niczym... Dosłownie niczym.

Wojownicy ostrzą miecze i topory, szykując się do bitwy, która zadecyduje o losach kontynentu, a może i świata.

Teraz nie ma już odwrotu, bo los został eony temu zapisany w gwiazdach.

Nadchodzi ostatnia walka, zbliża się Ragnarok - Zmierzch Bogów.

PREMIERA: 13 listopada 2019

piątek, 21 czerwca 2019

"Stalowe Szczury: Błoto" Michał Gołkowski - RECENZJA


  Mam słabość do rodzimych twórców fantastyki. Praktycznie przez całe liceum towarzyszyli mi tacy pisarze jak Grzędowicz, Pilipiuk, Ziemiański czy Piekara. Do chwil kiedy po raz pierwszy zapoznawałem się z ich twórczością wracam w myślach z sentymentem. Moim jednym z ostatnich "odkryć" jeśli chodzi o rodzimych autorów jest Michał Gołkowski. Po bardzo wciągającym i zaskakującym "Komorniku" postanowiłem sięgnąć po pierwszy tom serii "Stalowe Szczury".

    Gołkowski tym razem wrzuca swojego czytelnika do okopów I Wojny Światowej. Już od pierwszych stron musimy wraz z kompanią karną uderzać na francuskie stanowiska. Nie ma zbędnych wstępów i opisów. Czytelnik czuje się jak świeży rekrut, wyrwany ze spokojnych, rodzinnych stron i wrzucony nagle do pełnej śmierci i błota areny wojny. Fakt, że wizja Wielkiej Wojny Gołkowskiego różni się od tej znanej z historii ( nie kończy się w 1918 roku a trwa dalej) jednak dla mnie istotne jest to, że w ogóle temat tego konfliktu się pojawił. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że o I Wojnie Światowej bardzo mało się mówi. Jest pewien niedobór powieści, które skupiałyby się na tym okresie w historii świata. Fakt, że Polska jako państwo nie mogła brać udziału w walkach, jednak Polacy byli wcielani do wojsk zaborców i byli obecni w większości ważnych starć tej wojny. Poza tym gdyby nie Wielka Wojna i rozstrzygnięcia w traktatach pokojowych Polska jeszcze długo mogłaby się nie pojawić na mapie Europy. Dlatego dobrze, że Gołkowski zainteresował się tym zagadnieniem i być może dzięki "Stalowym Szczurom" więcej ludzi zacznie pogłębiać swoją wiedzę o I Wojnie Światowej.

     Jednym z największych atutów "Stalowych Szczurów" są z pewnością bohaterowie. Gołkowski tworzy grupę ludzi wchodzących w skład kompanii, którzy pomimo tego, że są bardzo wyrazistymi indywidualnościami tworzą karny zespół, trzymany w ryzach przez charyzmatycznego kapitana. Za każdą z postaci stoi jakaś historia i przeżycie, które zdeterminowało jej dalsze losy. Chociaż z pozoru wydaje się, że możemy danego bohatera opisać w kilku słowach, to wraz z kolejnymi stronami okazuje się, że noszona przez niego maska skrywa innego człowieka.

wtorek, 19 marca 2019

"Świątynia na bagnach" Michał Gołkowski - ZAPOWIEDŹ

Rzucony wyrokiem kapryśnych bogów poza granice znanego sobie świata, Zahred tkwi pośród trzęsawisk i moczarów.

Nawet jego klątwa nie działa tu tak, jak powinna. Los splata ścieżki śmiertelnych tak, że odnajduje go tam – zawieszonego pomiędzy życiem a śmiercią– młody, niewinny chłopiec. Co może stać się z umysłem dziecka, widzącego na własne oczy, że nie wszystko na świecie poddane jest tym samym prawom? Co stanie się, kiedy zwyczaj zamieni się w obrządek, a nawyk stanie się świętym rytuałem?

Poznaj opowieść o zaufaniu i zdradzie, miłości i nienawiści oraz o zaślepieniu przekonaniami.

Opowieść o przelanej krwi, którą zmyć można tylko następną krwią. O bogu-człowieku, uwięzionym w pozłacanej klatce gmachu wzniesionego ku jego czci.

Z mętnej, czarnej wody wyłania się świątynia na bagnach.

PREMIERA: kwiecień 2019

poniedziałek, 17 grudnia 2018

"Stalowe Szczury: Otto" Michał Gołkowski - ZAPOWIEDŹ

Paryż wzięty!

Harmonia przygrywa radośnie, gdy oddziały pod flagą Kaiserreichu wkraczają do zdobytej szturmem stolicy Francji. Jest lato 1918 roku, a Wielka Wojna potoczyła się w sposób, który zaskoczył równie bardzo tych chwilowo pokonanych, jak i ulotnych, nietrwałych zwycięzców ofensywy. Gdzieś pośród pożarów stolicy pewna nieco spóźniona kompania inżynieryjno-szturmowa musi wyciągać nogi, żeby zdążyć wraz z wycofującymi się oddziałami… Leczy gdy niemalże wpadają pod koła rozpędzonej ciężarówki, wiozącej tajemniczy ładunek, o którym nigdy nie powinno byli się dowiedzieć, wielu innych wyciągnie kopyta.

Radosna niczym pijacki śpiew, krwawa jak nóż rzeźnika, lekka na podobieństwo spirytusu, okopowo-szturmowa historia o przygodzie, przyjaźni, złocie, obrazach, malinowym koniaczku, tunelach, bitwach, kantynach i latrynach, nietypowych orientacjach wszelakiego rodzaju… oraz, rzecz jasna, o psie.

Jeśli do tej pory wydawało ci się, że wiesz, co może wydarzyć się na wojnie… No cóż.
Najwyraźniej twoje źródła historyczne nie miały dość ani faktów, ani fantazji.

PREMIERA: styczeń 2019

niedziela, 25 marca 2018

"Komornik II. Rewers" Michał Gołkowski - RECENZJA

Patrząc na ilość wydanych książek opatrzonych nazwiskiem Gołkowskiego nie sposób nie zauważyć, że swoją „literacką płodnością” może on powoli konkurować z Andrzejem Pilipiukiem. Jednak czy za ilością stoi również jakość? 

Po lekturze pierwszej części „Komornika” byłem tak bardzo pozytywnie zaskoczony, że automatycznie zacząłem się martwić czy aby drugi tom mnie nie rozczaruje. Myślę, że każdy z czytelników chociaż raz spotkał się z fantastycznie zapowiadającym się cyklem kiedy to drugi tom odbiega od pierwszego zarówno jeśli chodzi o pomysł na dalszą akcję jak i ogólnie pojętym „poziomem”.

„Rewers” opowiada dalsze losy Komornika Ezekiela Siódmego. Aby wypełnić powierzone mu zlecenie musi on udać się na ziemie gdzie nie sięga jurysdykcja Góry. Tereny Rewersu są totalnym przeciwieństwem tych znanych z pierwszego „Komornika”. Gdy na obszarach władanych przez wysłanników nieba panuje wieczny kurz oraz „apokaliptyczny” ciągły dzień a słońce wisi nad horyzontem to na ziemiach tej drugiej strony konfliktu mamy do czynienia z ciągłą nocą, bardzo niską temperaturą, opadami śniegu a jedynym źródłem światła jest to, które dostarcza księżyc. Mamy również okazję poznać istoty będące odpowiednikami Wysłanników Góry. Celowo użyłem tutaj słowa „odpowiednik” zamiast chociażby „przeciwnik” ponieważ uważam, że jednak więcej te postaci łączy niż dzieli. A łączy z pewnością chęć mordowania ludzi. Gołkowski po raz kolejny puszcza wodze fantazji i tworzy intrygujące jak i w pewien sposób przerażające istoty.

    Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że „Komornik: Rewers” nie rozczarował mnie. Książka może nie wciągnęła mnie aż tak bardzo jak pierwszy tom jednak jest to udana kontynuacja. Ezekiel wciąż pozostaje w formie i to nie tylko fizycznej. Język jakim się posługuje wciąż jest ostry i dosadny. Rzadko zdarza mi się śmiać podczas lektury. Owszem czasami przy bardziej humorystycznych scenach zdarza mi się zdobyć na grymas, który przy dużej dozie dobrej woli można nazwać uśmiechem. Jednak podczas czytania „Rewersu” zdarzyło mi się po raz pierwszy od niepamiętnych czasów śmiać czym budziłem tylko pełne politowania spojrzenia mojej żony.

poniedziałek, 5 marca 2018

"Komornik" Michał Gołkowski - RECENZJA


Michał Gołkowski znany jest przede wszystkim z tego, że jest pierwszym polskim pisarzem, który napisał powieść umiejscowioną w świecie S.T.A.L.K.E.R.'a. Tak się akurat składa, że czytałem dwie pierwsze książki tego pisarza i nie było to spotkanie dość udane. Świat po katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu jakoś mnie nie zafascynował a wręcz nudził. Dlatego też nie czułem potrzeby aby sięgać po inne książki Gołkowskiego i gdyby nie prezent na imieniny pewnie sam bym nie kupił „Komornika”


Tym razem autor zabiera nas do czasów kiedy to spełniają się proroctwa zapisane w Księdze Apokalipsy św. Jana. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Wyobraźmy sobie sytuację gdy ponad dwa tysiące lat temu ktoś napisał scenariusz ostatnich dni ludzkości, rozdał role do odegrania a następnie na scenie, w kulminacyjnym momencie nie pojawia się główny aktor- Bóg. Pomimo tego, że Stwórca gdzieś zniknął aniołowie dalej prowadzą dzieło zniszczenia ludzkości. Do swojej pomocy werbują oni ludzi, których nazywają Komornikami.

    Setki razy wspominałem na swoim blogu, że nie lubię powieści z gatunku postapo. Nie wiem czemu. Po prostu mnie nie interesują, nie bawią i nudzą. Dlatego też teraz siedzę i zastanawiam się: "co ma w sobie „Komornik” Gołkowskiego, że aż tak bardzo mi się podobał?". Od książki oczekuję tego „czegoś”. Iskry która spowoduje, że nie będę w stanie oderwać się od lektury a bohaterowie staną się dla mnie bliscy. Jakież było moje zaskoczenie kiedy przeczytawszy parę pierwszych stron „Komornika” pomyślałem: „Cholera! To będzie naprawdę dobre!”

    Gołkowski tworzy świat i maluje pejzaże nietypowe dla postapo. Zasady rządzące ziemią po Apokalipsie wymagają tego aby ludzie zarówno ubierali się jak i korzystali z przedmiotów „koszernych”, a więc takich, które mogły być używane tylko przez ludzi żyjących w czasach gdy swoją księgę pisał św. Jan. Nawet nazwy miejscowości czy też imiona muszą zostać zmienione. Ten kto nie chce się podporządkować panującym zasadom może na swoją głowę ściągnąć gniew Wysłanników.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

#11 STOSIK: Grudniowe Grubaski oraz krótkie podsumowanie 2017 i plany na 2018.

      W grudniu moja biblioteczka wzbogaciła się o trzy tytuły, które zobaczycie na zdjęciu poniżej:


1. "Ziemiomorze" - Ursula K. Le Guin
2. "Sześć Światów Hain" - Ursula K. Le Guin
3. "Komornik: Kant" - Michał Gołkowski

Może nie jest to zbyt imponujący zakup ale ja jestem z niego dumny ;).

piątek, 1 grudnia 2017

#10 STOSIK: Październik i listopad 2017

    Rok 2017 to chyba najbardziej przełomowy rok w moim życiu. Wiele się zmieniło i to na lepsze! W końcu wraz z moją żoną udało nam się ukończyć remont mieszkania i na reszcie mam miejsce na swoje książki. Dużo miejsca. Wcześniej nie raz pisałem, że muszę ograniczać swoje zakupy właśnie przez to, że nie mam gdzie pomieścić nowych zdobyczy. Teraz na jakiś czas problem ten mnie nie dotyczy więc wyruszam na zakupy :D. A oto co udało mi się ostatnio upolować: 


2. "Gwiezdny Pył" - Neil Gaiman
3. "Nigdziebądź" - Neil Gaiman
4. "Ilion" - Dan Simmons
7. "Komornik: Rewers" - Michał Gołkowski
8. "Adept" - Adam Przechrzta
9. "Namiestnik" - Adam Przechrzta. 

Na koniec muszę dodać, że zarówno obie książki Gołkowskiego jak i Przechrzty są prezentem od małżonki (misiek także) :D.

czwartek, 30 czerwca 2016

"Moskal" Michał Gołkowski - ZAPOWIEDŹ

Władza to potężny afrodyzjak.

Wyobraź sobie, że masz władzę – ale prawdziwą władzę.

Niemalże absolutną kontrolę nad innym człowiekiem.

Co z nią zrobisz? Do czego wykorzystasz?

Naprawdę? Och, ale bez kłamstw, proszę. Rozmawiamy w końcu szczerze, prawda? Tylko Ty i ja – głos w Twojej głowie.

Poznaj historię wzlotu i upadku jednego człowieka, wznoszącego się ku czarnemu słońcu na płonących skrzydłach ambicji. Wyrusz w podróż, która zabierze Cię w najmroczniejsze zakamarki duszy człowieka, gotowego poświęcić dla osiągnięcia swojego celu wszystko i wszystkich. Zobacz, jak na ruinach komunizmu, pośród wielonarodowościowego gwaru stadionowych bazarów i w zaciszu viproomów pierwszych klubów nocnych wyrasta fortuna, zdolna złamać duszę.

Pozwólcie, że przedstawię – z okładki spogląda na was Artur Wiktorowicz, mój podopieczny.

Witaj w przedsionku prywatnego piekła.

PREMIERA: 17.08.2016

wtorek, 11 sierpnia 2015

"Drugi Brzeg" Michał Gołkowski - RECENZJA

Miesiące takie jak lipiec i sierpień to dla wielu czas odpoczynku. Jednak u mnie jest inaczej. Natłok obowiązków oraz podjęcie się pewnych dodatkowych zajęć zmusiły mnie do zaniedbania „Zapomnianego Pokoju”. Jednak mam nadzieje, że to co najgorsze już za mną i teraz będę mógł w miarę systematycznie dodawać nowe treści na bloga.

Był rok 2007 kiedy to zająłem pierwsze miejsce w szkolnym konkursie literackim. Jako, że miałem szczęście uczęszczać do szkoły, która wspierała kreatywność i nie oszczędzała na nagrodach obok paru ciekawych książek otrzymałem grę komputerową S.T.A.L.K.E.R. To właśnie wtedy po raz pierwszy zetknąłem się z tym ciekawym, postapokaliptycznym uniwersum. Gra posiadała niesamowity klimat, który wciągnął mnie na wiele godzin. Jeżeli jednak nie mieliście możliwości poznać produkcji studia GSC Game World zachęcam Was do odwiedzenia kanału Tube Riders na Youtubie gdzie będziecie mogli zaznać choć odrobiny tej ciężkiej i mrocznej atmosfery Czarnobyla.

 W roku 2013 nakładem wydawnictwa Fabryka Słów pojawiła się pierwsza polska powieść, której akcja ma miejsce w świecie Zony- „Ołowiany Świt”. Wiedziony chęcią sprawdzenia, czy magia gry mogła zostać przeniesiona na papier, kupiłem książkę. Niecały rok później na półkach księgarń pojawiła się kontynuacja powieści Gołkowskiego- „Drugi Brzeg”. Chcąc poznać zakończenie historii wyruszyłem wraz z głównym bohaterem- Miszką w podróż na niezbadaną stronę Zony.

Myślę, że historię awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu zna każdy. Jednak po wydarzeniach z 1986 roku nadchodzi 12 kwietnia 2006. Wtedy to ma miejsce kolejna awaria reaktora, tym razem na nieporównywalnie większą skalę. Dochodzi do olbrzymiego skażenia, w wyniku którego powstają różnego rodzaje anomalie rzeczywistości i mutanci. Cała strefa zostaje ponownie zamknięta i otoczona kordonem wojsk. Jedynie ludzie chcący porzucić swoje dotychczasowe życie oraz przestępcy ścigani listami gończymi zamieszkują Zone. Zwani są Stalkerami. Przemierzają oni kilometry niebezpiecznej strefy w poszukiwaniu artefaktów. Są to przedmioty, które przebywając w strefach silnego napromieniowania nabrały nadprzyrodzonych możliwości np. leczenie ran.

Książka jest bardzo nierówna. Początek był naprawdę mozolny. Miszka jest samotnikiem. Przeważnie sam podróżuje, sam bada ruiny i opuszczone lokacje. Dlatego też przez prawie połowę książki nie ma w ogóle dialogów. Kluczyłem niczym  prawdziwy stalker pomiędzy słowami. Wypatrywałem wszelkiego rodzaju anomalii z obawy przed wpadnięciem w objęcia tej najgroźniejszej, odkrytej przeze mnie i nazwanej „śpiochem”. Z trudem udało mi się uniknąć zgubnych skutków tego zjawiska i bezpiecznie dobrnąć do momentu kiedy wraz z szelestem przewracanych stron akcja nabiera tępa i na scenę wchodzą osoby trzecie.

czwartek, 25 czerwca 2015

#3 NA MARGINESIE: Nowe wydanie "Nocarza" Magdaleny Kozak oraz Ilustracja na okładkę kontynuacji "Stalowych Szczurów" Michała Gołkowskiego

W dniu 25 czerwca wydawnictwo "Fabryka Słów" zaprezentowało nowe wydanie trylogii "Wampiry w ABW" Magdaleny Kozak w skład, której wchodzą takie książki jak: "Nocarz", "Renegat", "Nikt". 

Prawdopodobna data wydania to lipiec 2015. Właśnie kończę czytać stare wydanie tej trylogii i muszę powiedzieć Wam, że nie spodziewałem się... tak dobrych książek! Wkrótce na blogu pojawi się moja recenzja całej trylogii, w której napiszę o tym czego się spodziewałem po tej serii a czym mnie zaskoczyła. Już dzisiaj zapraszam :) 

Oprócz wspomnianego już wcześniej nowego wydania, grafik Dark Crayon zaprezentował ilustrację na okładkę kontynuacji "Stalowych Szczurów" Michała Gołkowskiego. Recenzja pierwszego tomu również, wkrótce w zapomnianym pokoju :)




poniedziałek, 12 stycznia 2015

"Stalowe szczury: Błoto" Michał Gołkowski- ZAPOWIEDŹ

Wiosna 1922. Samobójcze natarcie na pozycje przeciwnika po raz kolejny prowadzi kapral Reinhardt i jego kompania karna – kundle wojny, dezerterzy, podpalacze i najgorsze szumowiny. Straceńcy gotowi na wszystko.

Wkrocz w okopy Wielkiej Wojny.

- Na pozycje! – warknął Kurt. Linia złamała się, rozsypała, gdy żołnierze zaczęli ustawiać się przy drabinkach. Widać było, że część odsuwa się od nich jak najdalej, podczas gdy inni z pewną desperacją przepychają się jak najbliżej. „Chcą mieć to już za sobą”, pomyślał sobie Reinhardt. Rozumiał ich aż nadto dobrze; być może postępowałby podobnie, gdyby tylko miał gwarancję, że postrzał byłby równoznaczny z szybką i bezbolesną śmiercią.

data wydania: 2015  
strony: 400 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...