wtorek, 27 maja 2014

"Krew tyranów" Naomi Novik- ZAPOWIEDŹ

Ósmy, przedostatni tom cyklu "Temeraire" - niezwykłego połączenia fantasy i powieści historycznych z czasów napoleońskich.

Wyrzucony jako rozbitek na brzeg w Japonii, dotknięty amnezją Laurence odkrywa, że jest wplątany w sieć politycznych intryg, które zagrażają i jego życiu, i niepewnej pozycji Anglii na Dalekim Wschodzie. Cały rejon zamienił się w beczkę prochu gotową wybuchnąć od najmniejszej iskry, co wiąże się także z nową pożogą szerzącą się w Europie. Napoleon zwrócił się bowiem przeciwko dawnemu sojusznikowi, carowi Aleksandrowi, i prowadzi na Rosję największą armię, jaką widział świat. Właśnie pod bramami Moskwy Laurence i Temeraire wraz z nieoczekiwanymi sojusznikami i starymi przyjaciółmi podejmą ostateczne wyzwanie...

Naomi Novik urodziła się w 1973 roku w Nowym Jorku. Jej matka jest rodowitą Polką. Wychowała się na polskich bajkach, opowieściach o Babie-Jadze oraz książkach Tolkiena. Za "Smoka Jego Królewskiej Mości" otrzymała Compton Crook Award oraz nominacje do nagród Hugo i Campbella, a za pierwsze trzy tomy cyklu o Temerairze - nagrodę miesięcznika "Locus" za najlepszy debiut. Książki z serii zostały przełożone na dwadzieścia trzy języki, a prawa do ich ekranizacji zakupił Peter Jackson, reżyser "Władcy pierścieni" i "Hobbita". Na zaproszenie Domu Wydawniczego REBIS Naomi Novik odwiedziła Polskę w 2008 roku, spotykając się z czytelnikami w Warszawie i Krakowie.

Powieść będzie dostępna w sprzedaży prawdopodobnie od 17 czerwca 2014 roku.

środa, 21 maja 2014

"Siewca Wiatru" Maja Lidia Kossakowska- RECENZJA



            Tematyka aniołów, najbliższego otoczenia Boga zawsze budziła moją ciekawość. Dlatego jako wierny fan fantastyki nie mogłem nie sięgnąć po „Siewcę Wiatru” Mai Lidii Kossakowskiej. Dzieła, którego kolejne wydanie ukazuje się właśnie w księgarniach, i które co tu dużo ukrywać cieszy się dobrymi recenzjami i opiniami czytelników.
            „Siewca Wiatru” opowiada o świecie, w którym Bóg opuszcza nie tylko ludzi ale i swoich aniołów. Chyba nie tylko ja widzę tutaj podobieństwa do „Kłamcy” Ćwieka.
            W Królestwie stworzonym przez Pana ktoś kradnie Księgę Tajemnic. Anioł Daimon odnajduje Szczelinę, przez którą może wkroczyć armia Cienia- jest on złą naturą Boga, która została odrzucona przez Stwórcę. Archaniołowie sprawujący władzę pod nieobecność Najwyższego muszą zmierzyć się nie tylko z intrygami innych spragnionych władzy aniołów ale i również z ukrywaniem nieobecności swojego Pana. Ktoś dąży do tego aby całe Królestwo pogrążyło się w chaosie.
            Akcja zapowiada się naprawdę ciekawie. Momentami jednak nie potrafiłem się odnaleźć w sytuacji. Zwłaszcza na początku czułem się trochę zagubiony.
            Cała powieść jest bardzo nierówna. Fragmentami intrygująca i wciągająca a momentami po prostu nudna. Doskonale obrazuje to sama wielka bitwa. Powinien być to moment kulminacyjny jednak ani przez moment nie czułem „lęku” o wynik tej batalii.

wtorek, 13 maja 2014

"Paskuda& Co" Magdalena Kozak- RECENZJA

„Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami w wysokiej wieży mieszkała królewna pilnowana przez złego smoka. Czekała ona na swojego wybawiciela, który ubije poczwarę i weźmie piękną dziewczynę za żonę”. Każdy z nas już niejednokrotnie w dzieciństwie słyszał podobne historie. Wydawałoby się, że już wszystko na ten temat zostało powiedziane. Mylicie się!

            Magdalena Kozak w swojej książce „Paskuda & CO” odświeża wydawałoby się motyw już całkowicie wyczerpany. Mamy tutaj Królewnę od lat czekającą na swojego Księcia z Bajki, Strażnika pilnującego wieży ślepo zakochanego w Książęcej córce oraz olbrzymiego smoka przypominającego raczej wiernego psa niż krwiożerczą bestię.

            „Paskuda & CO” to zbiór krótkich opowiadań o losach wymienionych wyżej postaci. Każde z opowiadań jest w pewien sposób ze sobą powiązane. Jedno wynika z drugiego a razem tworzą dość zwartą całość.

            Opowieść „Wojna o Malekuku” świetnie obrazuje sojusze dyplomatyczne w „naszym” świecie. Pomimo tego, że pisana w 2012  roku to idealnie pasuje do sytuacji na Ukrainie, konfliktowi o Krym oraz do działań państw Zachodu.
            Świetne ilustracje nadają tej książce jeszcze więcej uroku.


            Olbrzymia dawka dobrego humoru. Jeżeli szukacie lektury lekkiej, pełnej baśniowych postaci to jest to pozycja idealna dla Was. Magdalena Kozak udowadnia, że można w zwykłą bajkę tchnąć nie tylko odrobinę dystansu do nas samych ale i przemycić trochę z problemów współczesności.  To były dla mnie dwa wieczory pełne uśmiechu. Z czystym sercem polecam!

"Demony Wojny cz.2" Adam Przechrzta- ZAPOWIEDŹ

Festung Breslau. Druga część doskonałej kontynuacji Demonów Leningradu
Trwa jedna z ostatnich bitew II wojny światowej w Europie, Festung Breslau  spływa krwią w kleszczach najpotężniejszej armii świata. Pułkownik Razumowski przybywa do miasta w poszukiwaniu dokumentów o niezwyklej wadze, ukrytych na rozkaz samego Himmlera.
Stalin - kolejny raz - stawia na rywalizację między wywiadem wojskowym a NKWD, tyle, że Beria nie przywykł grać uczciwie, tym bardziej, że stawka jest wysoka: III Rzesza dogorywa, lada moment dotychczasowi sojusznicy zetrą się w bezwzględnej walce o panowanie nad światem. O wyniku tego starcia może zadecydować archiwum Himmlera, dlatego nikt nie ma zamiaru przestrzegać zasad, ani okazywać litości przegranym...




poniedziałek, 5 maja 2014

"Rzeźnik drzew" Andrzej Pilipiuk- RECENZJA



Po momentami mozolnym brnięciu poprzez „Trylogię Zdrajcy” Canavan, z prawdziwą przyjemnością sięgam po zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka pt. „Rzeźnik drzew”. Pilipiuk ma przedziwną umiejętność dzięki, której potrafię „zatopić” się w świecie jego wyobraźni zapominając przy tym o bożym świecie. Można oczywiście zarzucić, że jego bohaterowie są schematyczni i naiwni ale ciężko jest ich po prostu nie lubić. Pisałem już o tym w recenzji „Czerwonej Gorączki”, którą znajdziecie na stronie podanej poniżej:


„Rzeźnik drzew” to dwanaście opowiadań w większości utrzymanych w atmosferze grozy i tajemniczości.
Bohaterem tytułowego opowiadania jest ksiądz, który zaraz po tymczasowym objęciu parafii musi zmierzyć się z tajemniczym demonem, który zagnieździł się w cmentarnym drzewie. Historia na początku intrygująca i zajmująca jednak kończy się w atmosferze nie zbyt pasującej do tej opowieści. Opowiadanie dobre ale zakończenie do…. kitu.
W zbiorze nie brakuje historii przenoszących nas do komunistycznej Polski. W opowiadaniu „Operacja „Jajca”” wraz z polskim sinologiem na usługach SB oraz z piękną Azjatką i Amerykaninem będziemy szukać tajemniczych jajek ukrytych przed dziesiątkami lat gdzieś w Warszawie.  Natomiast w opowiadaniu „Teatralna opowieść” wraz z młodym studentem historii będziemy zgłębiać tajemnice gmachu teatru.
Wszyscy miłośnicy alternatywnej historii, w której to Polska jest mocarstwem dorównującym potęgą współczesnym Stanom Zjednoczonym znajdą coś dla siebie w opowiadaniu „Szantaż”

środa, 23 kwietnia 2014

"Misja Ambasadora", "Łotr", "Królowa Zdrajców" czyli "Trylogia Zdrajcy" Trudi Canavan - (szybka) RECENZJA



Powrót do zakończonego już projektu przez pisarza nie zawsze jest dobrym wyborem. „Trylogia Czarnego Maga” nie zachwyciła mnie. Uważam, że była kompletnie przereklamowana i niczego szczególnego po sobie nie pozostawiła. „Trylogia Zdrajcy” jest kontynuacją losów magów z Kyralii. Czy udaną?
            Pierwszy tom nowej trylogii „Misja Ambasadora” przenosi nas w czasie o dwadzieścia lat do przodu od wydarzeń z poprzednich części. Akcję powieści idealnie opisuje nota od wydawcy więc pozwolę ją sobie po prostu zacytować:
„Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanawia dołączyć do grupy Ambasadorów Gildii, wybierających się do Sachaki. Kiedy nadchodzi wiadomość, że zaginął, Sonea chce koniecznie ruszyć na poszukiwania, ale nie może opuścić miasta, nie łamiąc prawa zabraniającego czarnym magom opuszczania Imardinu.
Kiedy pojawia się u niej Cery, prosząc o pomoc, ponieważ większość jego rodziny została zamordowana, Sonea dowiaduje się, że w półświatku od lat toczy się śmiertelna wojna między Złodziejami. Podejrzane przypadki śmierci sprawiają, że Gildia zaczyna się martwić, czy przypadkiem nie ma do czynienia z dzikimi magami.”
            Zacznijmy od strony wizualnej książki. Okładka jest po prostu beznadziejna. Swoim kolorem jak i czcionką bardziej przypomina romansidła Daniel Steel a nie powieść fantasy.
            Na samym początku mamy dość sporo „delikatnych” odniesień do poprzednich tomów. Muszę przyznać, że ułatwiło mi to przypominanie sobie bohaterów czy wydarzeń.
            To co mi się nie podobało w powieści to sposób w jaki są przedstawiani mężczyźni. Miałem wrażenie, że wszyscy są tacy „miękcy” wręcz kobiecy- wrażliwi, dobrzy, kochający. Ogólnie Canavan dużo pisze o uczuciach.
            „Misja Ambasadora” o wiele bardziej przypadła mi do gustu niż chociażby „Gildia Magów”. Tutaj coś się dzieje konkretnego od samego początku: Łowca Złodziei, tajemnicza magia oraz ugrupowanie Zdrajców.  Czytelnik śledzi tutaj aż trzy wątki przedstawiające różnych bohaterów i różne problemy. Jednak każdy wątek jest ze sobą powiązany i tworzy całość.
            Moją irytację bardzo często budziło słowo: „potaknął”. Tak jakby nasz język ojczysty nie miał na tyle synonimów aby zastąpić czymś ten wyraz.
            Ogólne wrażenia po przeczytaniu pierwszego tomu mam dobre. Muszę przyznać, że podchodziłem do niego bardzo sceptycznie ale mile zostałem zaskoczony. Akcja wciągnęła mnie na tyle, że jestem w stanie wybaczyć Trudi wszystko to co wcześniej mnie irytowało. 


Drugi tom trylogii, zatytułowany „Łotr” to kontynuacja losów bohaterów z poprzedniej książki. Autorka wprowadza również całkiem nowe postaci dwójki Nowicjuszek a co za tym idzie nowy wątek.
            Canavan próbuje wprowadzić do gatunku coś nowego, coś z czego byłaby rozpoznawalna i wyjątkowa. „Padło” na homoseksualizm. Stara się tak jak w poprzednich częściach tak i w „Łotrze” pokazać uczucia i problemy takich ludzi. Moim zdaniem poniosła porażkę. Opisy związków homoseksualnych w jej wykonaniu sią infantylne. Zamiast budzić sympatie i zrozumienie raczej budzą politowanie i śmieszność.
            Cała Gildia Magów przypomina raczej bandę uprzejmych, nieporadnych idiotów a nie potężnych ludzi. Boją się sprawdzać myśli niebezpiecznej „Dzikiej” aby przypadkiem „nie obrazić” jej ludu. No na litość boską!
            Tymczasem Mistrz Dannyl bada historię. W przypadku magii starożytne, zapomniane wynalazki mogą mieć olbrzymią moc. Dziwię się, że Sachakanie tolerują szperającego historyka. Przecież to co on robi śmiało można podciągnąć pod szpiegostwo. Poza tym mam wrażenie, że nikt poza Mistrzem Gildii w całej książce nie interesuje się historią.

środa, 9 kwietnia 2014

"Zborowski" Jacek Komuda- RECENZJA

Nie ma co ukrywać, że do zakupu „Zborowskiego” Jacka Komudy zachęciła mnie przede wszystkim okładka. Spoglądający na nas charakternik, projektu Dark Crayon’a zdaje się krzyczeć: „Nie będziecie się nudzić!”.
            Po odłożeniu książki na półkę, mogę z całą śmiałością stwierdzić, że nie mogę żałować jej kupna. Dlaczego? Zapraszam na recenzję J
            „Zborowski” to zbiór pięciu opowiadań, poświęconych tytułowemu bohaterowi.
            Samuela poznajemy kiedy wpada w nieliche tarapaty („Starościc Jazłowiecki”).Podczas zwady, przypadkowo zabija szlachcica Ruszczyca. Okazuje się jednak, że był to syn Jazłowieckiego, który to uciekł od swojego ojca. Starościc na łożu śmierci zleca Zborowskiemu odszukanie dziedzica. Samuel znajduje się w patowej sytuacji. Za odmowę przyjęcia zlecenia czeka go śmierć. Za przyznanie się do zabicia Bernarda również.
            Jacek Komuda wlewa życie w postacie do tej pory znane z nudnych opracowań historycznych. Sprawia, że minione czasy ożywają na kartach opowiadań. Pisarz burzy mity i zakłamania powstałe wokół tamtych dni. Komuda pokazuje charakterników i udowadnia, że nie wyglądało to do końca tak jak opisał Sienkiewicz.
            W opowiadaniu „Kniahini” Samuel przygotowuje się do własnego ślubu. Planuje wieść spokojne życie u boku swojej wybranki- Katarzyny. Nie jest mu to dane. Zostaje ona zgwałcona przez syna miejscowej magnatki. Zborowski postanawia oddać młodzieńca w ręce wymiaru sprawiedliwości. Nasz bohater będzie musiał stoczyć walkę nie tylko z zaborczą matką Mirona ale i również z wynajętymi przez nią braćmi Dydyńskimi.
            Jak dla mnie jest to najlepsze opowiadanie z całej książki.
           
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...