Przyznaję się, że zbiorów opowiadań nie czytam zbyt często. Chociaż
uważam, że dzięki nim możemy poznać próbkę umiejętności
pisarza oraz to czy warto sięgnąć po jego dłuższą formę
twórczości, na opowiadania po prostu szkoda mi czasu. Jednak zbiór
„Inne Światy” na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłem
wcisnąć książkę w mój i tak napięty czytelniczy terminarz.
Były już
zbiory poświęcone różnym tematom. Były książki o magicznych
mieczach, o magach, herosach, kobietach natomiast ja osobiście nie
spotkałem się z antologią poświęconą twórczości malarza.
Dodajmy tutaj, że chodzi tutaj o artystę niezwykłego jakim jest z
pewnością Jakub Różalski, który do dzieł podobnych stylowo do
tych chociażby Chełmońskiego wplata elementy fantastyczne np.
olbrzymie kroczące mechy.
Praktycznie
wszyscy pisarze, których opowieści weszły w skład zbioru nie
powinni być anonimowi. Któż bowiem nie słyszał o Małeckim,
Kańtoch czy tak popularnym w ostatnich czasach Mrozie?
Jednak to
przede wszystkim dla historii spod pióra Jacka Dukaja sięgnąłem
po tą książkę i muszę przyznać, że się nie zawiodłem. Dukaj
jak to ma w zwyczaju w jednej opowieści porusza wiele motywów i do
tego okrasza to wszystko swoim trudnym ale i niepowtarzalnym oraz
niezwykłym stylem. Punktem wyjścia całego opowiadania jest „Lalka”
Prusa (tak na marginesie jedna z moich ulubionych lektur szkolnych)
oraz wynalazek profesora Geista czyli metal lżejszy od powietrza.
Dodajmy do tego Polaków chcących wywołać konflikt światowy
umożliwiający odzyskanie utraconej niepodległości a otrzymamy
opowieść wciągającą od pierwszej do ostatniej strony.



