„Carska
Manierka” to kolejny zbiór opowiadań napisany przez Wielkiego Grafomana.
Przeczytawszy wszystkie dotychczasowe dzieła Pilipiuka nie mogłem pominąć
również tego.
„Manierka”
jest zbiorem nietypowym. Nietypowym dlatego, że całość opowiadań poświęcona
jest praktycznie tylko dwóch głównym bohaterom, doskonale znanym z poprzednich
antologii tego pisarza: Robertowi Stormowi oraz doktorowi Skórzewskiemu.
Robert
Storm jest znawcą historii, zapalonym łowcą staroci oraz kolekcjonerem antyków.
Można powiedzieć, że jest takim detektywem, który bada przeszłość.
„Carska
Manierka” opowiadanie otwierające cały zbiór opowiada o początkach kariery
Storma. Jest to historia podzielona na dwie części tworzące całość. Robert od
swojego wuja leśniczego tajemniczą manierkę z wyrytymi na niej zagadkowymi
symbolami. Co oznaczają te znaki i gdzie zaprowadzą naszego bohatera?
„Miód
umarłych” to kolejne świetne opowiadanie w antologii. Storm jako konsultant
policyjny bada sprawę tajemniczą i bulwersującą zarazem. Nieznani sprawcy
rozkopują mogiły powstańców i kradną z nich czaszki bohaterów. Do czego hienom
cmentarnym potrzebne są szczątki żołnierzy i co z całą sprawą wspólnego mają
trzmiele? Ciekawy pomysł i zaskakujące zakończenie.
Muszę
tutaj wspomnieć, że trochę rozczarowały mnie opowiadania, w których głównym
bohaterem jest doktor Paweł Skórzewski.
„Śmierć
pełna tajemnic” to opowieść o Rosji w ogniu rewolucji oraz o tajemniczej sekcie
Chłystów, do której należał sam Rasputin.
Natomiast
w opowiadaniu „Tajemnica Góry Bólu” nasz doktor wyrusza na poszukiwanie Arki
Noego. Niestety historia ta nie spełniła moich oczekiwań a wręcz troszkę
rozczarowała.