wtorek, 24 grudnia 2019

"Pan Ciemnego Lasu" Lian Hearn - RECENZJA

Kiedy jakiś czas temu sięgałem po pierwszy tom „Opowieści o Shikanoko” - „Cesarza Ośmiu Wysp” Lian Hearn, nie wiedziałem czego spodziewać się po lekturze. Nigdy jakoś szczególnie nie interesowałem się kulturą Japonii ani literaturą opisującą ten kraj, jednak lektura przygód Shikanoko zmieniła wiele w moich poglądach. Niesamowity i baśniowy świat opisany przez Hearn oczarował mnie bardziej niż mogłem przypuszczać a los bohaterów na tyle zaciekawił, że było tylko kwestią czasu nim sięgnę po „Pana Ciemnego Lasu”.

    „Pan Ciemnego Lasu” to drugi tom czteroczęściowej historii zapoczątkowanej w „Cesarzu Ośmiu Wysp” autorstwa Lian Hearn. Akcja rozpoczyna w momencie kiedy po kulminacyjnych wydarzeniach z poprzedniego tomu, Shikanoko postanawia wieść życie wyrzutka. Na skutek pewnych czynników magiczna maska, którą lata wcześniej wykonał dla niego leśny czarodziej, stapia się z twarzą naszego bohatera i zdaje się, że nie ma sposobu aby ją zdjąć.

    Muszę przyznać, że czytając „Pana Ciemnego Lasu” miałem z początku pewne problemy aby rozeznać się w sytuacji i przypomnieć sobie kto jest kim. Czytając poprzedni tom miałem podobne trudności jednak wynikały one wtedy z obcego brzmienia azjatyckich imion i specyficznych zależności w systemie feudalnym. Tym razem główną przyczyną mojego z początku mozolnego brnięcia przez fabułę było to, że choć nie minęło wiele czasu pomiędzy lekturą jednej i drugiej książki to sporo rzeczy zapomniałem. Autorka też jakoś specjalnie nie ułatwia zadania czytelnikowi bo oprócz krótkich aluzji do poprzednich części nie dostarcza więcej wiadomości umożliwiających przypomnienie sobie niektórych wydarzeń czy bohaterów. Jest to świetne w momencie kiedy czytamy części bez przerwy (co też zalecam), jednak w moim wypadku sprawiło mi to małe problemy.

wtorek, 7 maja 2019

"Cesarz Ośmiu Wysp" Lian Hearn - RECENZJA

Nigdy jakoś szczególnie nie interesowałem się kulturą i historią Japonii. Dość powiedzieć, że moja wiedza historyczna o tym kraju w zasadzie obejmowała tylko okres II Wojny Światowej, natomiast wiedza o kulturze zaczynała się i kończyła na filmie "Ostatni Samuraj". Jednak od pewnego czasu zaczęło się to zmieniać. Takim motorem napędowym mojego zwiększonego zainteresowania kulturą Japonii była z pewnością gra na PS4 "Yakuza". Zaciekawiony specyficznym kodeksem honorowym głównego bohatera i kolorytem miasta, w którym miała miejsce akcja produkcji postanowiłem bardziej zagłębić się w świat samurajów. 

    "Cesarz Ośmiu Wysp" Lian Hearn musiał czekać prawie dwa lata na mojej półce nim sięgnąłem po niego. Książkę dostałem wtedy w gratisie do większego zamówienia i pewnie gdyby nie to, to nie prędko sam bym po nią sięgnął.  Autorka przenosi czytelnika do czasów będących odpowiednikiem feudalnej Japonii. Poznajemy osieroconego chłopca, który cudem unika próby zabójstwa przez swojego wuja, czającego się na włości odziedziczone przez młodzieńca. Trafia on pod opiekę do leśnego czarodzieja, który korzystając z magii tworzy dla chłopca niezwykłą maskę. 

    Zostałem oczarowany przez niezwykłą, baśniową atmosferę książki. Magia w "Cesarzu Ośmiu Wysp" stanowi istotny element fabuły. Nie jest to jednak magia znana chociażby z "Harry'ego Pottera" gdzie czarodzieje z zapamiętaniem machają różdżkami i walczą w rozbłyskach kolorowego światła. Magia opisana przez Lian Hearn jest subtelna, współgra z naturą a sami czarodzieje są zazwyczaj pustelnikami żyjącymi w odosobnieniu. Pojawiają się również magiczne istoty, znane z mitologii japońskiej co dodaje jeszcze większego smaczku całości. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...