wtorek, 28 października 2014

"Solomon Kane. Okrutne przygody" Robert E. Howard- RECENZJA



Są pisarze i bohaterowie przez nich stworzeni, których nikomu nie trzeba przedstawiać,  ich się po prostu zna. Z pewnością do tego grona należy Robert Howard, twórca takich kultowych postaci jak Conan, Kull czy Solomon Kane.    
        
            Nakładem wydawnictwa Rebis ukazał się właśnie zbiór wszystkich tekstów poświęconych mrocznemu i tajemniczemu purytaninowi- Kane’owi. 

            Nie byłbym sobą gdybym nie zaczął mojej recenzji od strony wizualnej książki. Obok niej po prostu nie można przejść obojętnie. Teksty są bogato ilustrowane, a twórcą grafik jest Gary Gianni, który tworzy na co dzień na potrzeby DC Comics. Obrazy są po prostu piękne i doskonale oddają specyficzną atmosferę jaka towarzyszy przygodom głównego bohatera. Na duży plus zasługuje tutaj jakość papieru. Nie mamy do czynienia z szarym, często przypominającym toaletowy. Wydawca „uzbroił” książkę w biały papier wysokiej jakości.

            Kim jest Solomon Kane? Pochodzi z Anglii z hrabstwa Devon. Nie wiemy co tak naprawdę sprawiło, że musiał opuścić swoją ojczyznę. Można śmiało powiedzieć, że jest „Mścicielem”. Nie tyle broni słabszych co pełni rolę bicza bożego (sam siebie często tak nazywa). Zabija wszelkiego rodzaju złoczyńców, gwałcicieli, demony, wampiry itd. Sam Solomon jest osobą bardzo tajemniczą. Często pojawia się stwierdzenie, że podróżuje od początku świata. Jakaś nieznana siła nie pozwala mu osiąść w jednym miejscu tylko pcha go ciągle w nowe niebezpieczeństwa. Są chwile, kiedy przypomina berserka. Przepełnia go furia, która umożliwia mu dokonywanie rzeczy na pozór niemożliwych.


            Akcja większości opowiadań rozgrywa się w Afryce. Widać tutaj i fascynacje Howarda tym kontynentem ale i trochę mentalność Amerykanów początku XX wieku. Często miałem wrażenie, że uważa Afrykańczyków nie tyle co za dzikusów ale wręcz gorszy gatunek człowieka. Według Howarda wszystkie bestie i demony zostały wygnane przez mitycznych bohaterów z Europy  znalazły swoje schronienie właśnie na tym Czarnym Lądzie.

            Pomimo tego, że opowiadania są trochę schematyczne (podróż, pogoń za złoczyńcą, walka) to naprawdę trzymają wysoki poziom. Język, którym posługuje się Howard jest naprawdę świetny. Nie ma tutaj przypadkowych wyrazów, każde słowo ma swoją „moc” i nie może zostać pominięte przez czytelnika. 

            „Solomon Kane. Okrutne przygody” to pozycja obowiązkowa dla każdego kto uważa się za fana gatunku. Jest to zbiór historii ponadczasowych, które z pewnością zrobią na Was wrażenie a wydanie z 2014 roku będzie ozdobą nie jednej biblioteczki.

5 komentarzy :

  1. Przyglądałem się już tej książce będąc w empiku, nie sprawdzałem jednak ile opowiadań wchodzi w jego skład i czy pokrywają się one w pełni z tymi z PIK-u, kiedy to przygody Solona liczyły sobie bodaj 2-tomy. Orientowałeś się może, czy ten najnowszy zbiór to to wszystko, co zostało wydane do tej pory czy plus coś jeszcze? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Porównałem spis treści mojej ksiązki z tym z PIK-u (ja osobiście nie miałem z nim styczności) i wychodzi na to, że wydanie Rebisu zawiera w sobie oba te tomy. Oczywiście są małe rozbieżności w tytułach ale to kwestia tłumaczenia. Jednak w wersji z PIK-u nie znalazłem dwóch opowiadań, które ukazały się w nowym wydaniu: "Czarni Jeźdźcy Śmierci" i "Solomon Kane przybywa do domu (wersja alternatywna)". Niby niewiele ale jednak coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie tak kojarzyłem, że kogoś recenzję na temat Solomona czytałem, tylko nie pamiętałem od kogo. :P Byłem jednak przekonany, że to wydanie jest w twardej, a nie miękkiej. :> Oglądałeś film z Solomonem? Bo ja tak, ale spodziewałem się czegoś bardziej w stylu Van Helsinga, a wyszło jakbym oglądał po prostu film średniowieczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film widzialem... Książka lepsza o wiele ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i poświęcenie tych paru minut na lekturę mojego tekstu. Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów. Daje mi to dodatkową motywację przy tworzeniu kolejnych wpisów :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...