niedziela, 11 lutego 2018

#12 STOSIK: Styczeń 2018

    Styczeń jeśli chodzi o moje zakupy książkowe z pewnością mogę zaliczyć do udanych. Do mojej biblioteczki trafiły książki, o których zakupie myślałem od dawna. Do takich pozycji należy Ken Liu, o którym czytałem aż tak wiele pozytywnych opinii, że obawiam się rozczarowania. Po za tym kolejne książki Gaimana w odświeżonej szacie graficznej oraz ostatni brakujący mi tytuł z wydanych przez Prószyński i S-ka omnibusów Le Guin. 



1. "Na południe od Brazos" - Larry McMurtry
2. "Rybak znad Morza Wewnętrznego" - Ursula Le Guin
3. "Amerykańscy Bogowie" - Neil Gaiman
4. "Chłopaki Anansiego" - Neil Gaiman
5. "Królowie Dary" - Ken Liu
6. "Ściana Burz" - Ken Liu

12 komentarzy :

  1. Niestety, mnie pierwszy tom tej serii Kena Liu zawiódł, i to mocno ;/ Książka przypomina podręcznik do historii Chin. Liczę, że drugi tom będzie lepszy, ale... zobaczymy. A ta Le Guin mnie kusi, bo chciałabym ją do kolekcji, ale... jednocześnie wiem, że prawdopodobnie jej styl mnie znów wymęczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Le Guin nie miałem jeszcze styczności. Wiem, że wiele osób miało jej książki w szkole jako lekturę nieobowiązkową ale mnie to ominęło :P. I tak mam zamiar sobie ją stopniowo dawkować a nie od razu czytać całego omnibusa. No chyba, że mnie tak wciągnie, że nie będę mógł się oderwać :P

      Usuń
    2. Gdy czytałam "Ziemiomorze" i "Sześć światów Hain" czytałam je na przemian z innymi rzeczami, bo jednak... męczyć potrafi xD W ogóle nie do końca lubię jej podejście do świata i to robi swoje. Tzn. jeśli się dobrze orientuje to osoba krytykująca kapitalizm, a że mi najbliżej do filozofii obiektywizmu, a zatem - państwa minimalnego, to zgodzić się z nią nie potrafię xD

      Usuń
  2. Liu jest świetny, jak masz ochotę na takie ciekawe, orientalne fantasy z bardzo konkretnym wątkiem wojennym, to polecam :)
    Gaimana sobie odpuściłam już w zasadzie, ale akurat Chłopaków Anansiego to jeszcze sobie sprawdzę. Ostatnie podejście. Po czytanym w zeszłym roku Nigdziebądź raczej nie wypadł autor korzystnie w moich oczach. Więc to już serio będzie ostatnia, ostatnia szansa...
    Udanej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi "Nigdziebądź" też jakoś szczególnie nie przypadło do gustu. Może dlatego, że najpierw powstał serial a potem dopiero napisał książkę. Jednak Gaiman zdobył mnie "Gwiezdnym Pyłem" i strasznie bajkowym klimatem... Może też Cie "chwyci" :P

      Usuń
  3. Kapitalne nabytki! Już dawno nie widziałem, żeby ktoś się chwalił zdobyczami, gdzie wszystkie książki byłyby przeze mnie pożądane lub wychwalane. A ty masz właśnie same taki konkrety. Najbardziej jednak cieszy mnie te "Brazos". Zachwycisz się tą ksiażką, a ja nie mogę się tej Twojej opinii doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki! "Brazos" planuję sobie na marzec bo będę miał trochę więcej czasu i wtedy zamknę się w domu na parę dni i będę czytał :P

      Usuń
    2. Tak zrób. Czekam na reckę, mimo że już teraz wiem, że będzie pozytywna. :)

      Usuń
  4. Fantastyczne nabytki. Liu i LeGiun też chcę bardzo. Gaimana mam w starszym wydaniu, ale jak patrzę na to nowsze, to chyba długo nie wytrzymam i "wymienię". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz tylko możliwość to wymieniaj bo fantastycznie wyglądają na półce :)

      Usuń
  5. "Na południe od Brazos" uwielbiam! Jedna z lepszych książek wydanych na nowo w Polsce w zeszłym roku! Pozdrawiam, Paweł z http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne nabytki. :) Ja jestem jedną z tych nielicznych osób, które Liu rozczarował. Mam nadzieje, że u Ciebie będzie inaczej. :) Pozostałe książki sama chcę kupić i przeczytać, także kompatybilność gustu jest wysoka. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i poświęcenie tych paru minut na lekturę mojego tekstu. Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów. Daje mi to dodatkową motywację przy tworzeniu kolejnych wpisów :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...