czwartek, 7 kwietnia 2016

Pisarze i używki - #2 NIEZNANE FAKTY

     Ludzie od czasów starożytnych podziwiają twórców, którzy pomimo wieków upływających od ich śmierci, wciąż żyją w umysłach późniejszych pokoleń dzięki pozostawionym przez siebie dziełom. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad tym ile każdego z artystów kosztuje stworzenie czegoś monumentalnego? Albo czy zastanawialiśmy się do czego zdolny jest chociażby pisarz, żeby złapać choć skraj szaty uciekającego natchnienia? Poniżej prezentuje Wam sylwetki sześciu twórców, którzy nie stronili od różnego rodzaju używek. Nie jest to broń Boże ranking. Kolejność pisarzy starałem się stopniować od najmniejszego zaskoczenia jaki towarzyszył mi kiedy usłyszałem o słabości danej osoby do największego. 

 
-6-

 
Stanisław Ignacy Witkiewicz (1885-1939): narkotyki. Najbardziej tajemniczy i kontrowersyjny autor lektur szkolnych. Pierwszy kontakt pisarza z substancjami uzależniającymi miał miejsce prawdopodobnie podczas jego pobytu w Rosji gdzie odkrył „cudowny” wpływ używek na wyobraźnię. Autor m.in. „W małym dworku”, „O czystej formie”.



 
-5-
Jack London (1876-1916): alkohol. Pisarz ten pojawił się już we wcześniejszym moim poście poświęconym nieznanym faktom: „Znani pisarze Samobójcy”. Zachęcam do zaglądnięcia :) 

 
-4-
 


Ernest Hemingway (1899-1961): alkohol. Amerykański dziennikarz, George Plimpton, zauważył kiedyś, że pod koniec życia, zniszczona wątroba Hemingwaya wystawała z jego brzucha jak "długa, tłusta pijawka".




-3-
 

Philip K. Dick (1928-1982): amfetamina. Pisarz zaczął brać narkotyk aby móc utrzymać zabójcze tempo pracy. Według niektórych źródeł twórca pisał aż 60 stron dziennie. Będąc pod wpływem narkotyków powiedział, że zobaczył: "... oblicze zła z pustymi, metalowymi oczodołami, a co najgorsze - to był Bóg".



  

-2-
Edgar Allan Poe (1809-1849): alkohol. Teza o uzależnieniu Poe jest dość kontrowersyjna. Niektórzy badacze życiorysu tego twórcy twierdzą bowiem, że autor wykazywał szczególną wrażliwość na alkohol tzn. upijał się bardzo małymi ilościami alkoholu. Inni twierdzą zupełnie inaczej. Nie zmienia to faktu, że z twórczością Poe warto się zapoznać
 
-1-
 
 

Stephen King (1947): alkohol, kokaina, leki na receptę. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najlepiej zarabiających pisarzy. W swojej książce „Jak Pisać. Pamiętnik rzemieślnika” napisał, że narkotyki i używki prawie zrujnowały mu życie.


15 komentarzy :

  1. O Kingu wiedziałam, w końcu mój ulubiony pisarz ;) Ale o innych pisarzach i ich problemach z używkami nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Ciebie czymś zaskoczyć ;)

      Usuń
  2. Hemingway nie może pochwalić się szczęśliwym życiem prywatnym, alkohol, depresja... Zaserwowałeś nam świetny zbiór ciekawostek :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. O Witkiewiczu opowiadała nam pani na polskim kiedyś, ciekawa postać :) Ciekawe rzeczy, lubię czytać takie ciekawostki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o Witkiewiczu i jego "upodobaniach" usłyszałem po raz pierwszy na lekcji polskiego w liceum :)

      Usuń
  4. Czytasz Conana :D Fajne są te opowieści, dawno temu już czytałem całość w tym wydaniu z Rebisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narobiło mi się mnóstwo zaległości i muszę powoli schodzić z książek, które leżą na półkach. Conan mnie strasznie zaskoczył ale więcej o nim napiszę pewnie w recenzji jak się trochę bardziej ogarnę z robotą (nie mam kiedy pokończyć rozpoczętych szkiców tekstów) :D

      Usuń
    2. To musisz mieć troszkę wolnego czasu ;) Z chęcią przeczytam o Conanie w Twoim wykonaniu :)

      Usuń
  5. O każym z nich wiedziałem oprócz Witkiewicza. Tyle że Dick to jeszcze podobno LSD i alkohol, a Poe opium. :) I każdy z tych pisarzy jest bardzo dobry. Dwóch to moi ulubieńce...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może następnym razem uda mi się Ciebie bardziej zaskoczyć :P

      Usuń
    2. Nie trzeba. Fajny temat, jako ciekawostka i przypomnienie sobie, że autorzy nie są bez skazy. . :)

      Usuń
  6. W sumie ogrom twórców brało jakieś używki ;) Np. moja szkoła ma w nazwie człowieka, który zmarł nad grobem własnej córki z flaszką w ręce, a przynajmniej tak się o nim u nas mówi. Pomijam, że ponoć był komunistą, który potem nie chciał niby nim być, ale był, bo inaczej by zginął XD
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiejsze wytłumaczenie :D. Znam miejscowość gdzie jedna z ulic nosi nazwisko radzieckiego generała. Czytałem w lokalnej gazetce, że IPN nawet wystosował jakieś pismo o zmianę nazwy ale mieszkańcy się nie zgodzili bo nie chcieli zmieniać dokumentów...

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i poświęcenie tych paru minut na lekturę mojego tekstu. Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów. Daje mi to dodatkową motywację przy tworzeniu kolejnych wpisów :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...